Polish Danish Dutch English French German Greek Hungarian Irish Italian Latvian Russian Slovak Spanish Ukrainian
REKLAMA
REKLAMA
krajski
da vinci
Naszą witrynę przegląda teraz 132 gości 

Żucie gumy

Dziś bardzo dużo młodych ludzi cierpi na dotkliwe dolegliwości żołądkowe. Może to nerwica, a może złe odżywianie? Nie. Powód jest nieco inny. Powodem tych dolegliwości jest… częste sięganie po gumę do żucia.

Rynek polski jest zdominowany przez 2-3 jej producentów. Na wszystkich ich wyrobach znajdujemy następująca informację: „Zawiera źródło fenyloalaniny, spożycie w nadmiernych ilościach może wywołać efekt przeczyszczający”. Fenyloanalina to inaczej kwas 2-amino-3-fenylopropionowy. Jak dowiadujemy się z internetowej encyklopedii „Wikipedia” wywołuje ona nie tylko efekty przeczyszczające. „Nadmierny poziom fenyloalaniny w mózgu – czytamy tam – może powodować obniżenie poziomu serotoniny. Prowadzi to do zaburzeń emocjonalnych takich jak depresja”. Ta sama encyklopedia zawiera ponadto informację, że guma do żucia „wykonywana jest z polimerów (głównie polioctan winylu) na bazie ropy naftowej”.

Zewsząd zaś docierają do nas tylko pokrzepiające „informacje”, że guma do żucia to genialny wynalazek, który: „aktywuje wydzielanie śliny w jamie ustnej (ślina ogranicza rozwój bakterii i zapobiega infekcjom dziąseł, oraz zawiera związki fluoru wiązane przez szkliwo zębów)”, „wzmacnia naturalne ślinowe mechanizmy obrony przed próchnicą”, „wpływa dobroczynnie na stan szczęki i żuchwy”, „może przyczynić się do remineralizacji powierzchni zęba” itp., itd.

Nikt z tych, co rozpływają się nad gumą do żucia nie podejmuje też istotnego aspektu związanego z sięganiem po nią, a występującego w płaszczyźnie obyczaju, stosunków międzyludzkich i codziennej kultury. Publiczne żucie gumy, żucie jej w obecności innych, szczególnie starszych wiekiem i rangą, osób, podczas rozmowy z kimś jest znakiem braku kultury, arogancji, lekceważenia, łamie podstawowe zasady savoir vivre i wskazania etykiety.

Argument, że żujemy ją, bo chcemy mieć zdrowe żeby nie jest żadnym argumentem. Jak słusznie zwracają na to uwagę autorzy podręcznika pt. „ABC dobrego wychowania” Maciej A. Brzozowski i Roman Wysocki mycie zębów i inne zabiegi higieniczne są równie ważne dla naszego zdrowia, a nikt tego nie próbuje robić publicznie.

W większości podręczników savoir vivre przestrzega się przed żuciem gumy. Są podręczniki, w których nie znajdziemy na ten temat żadnych informacji, ale to tylko dlatego, ze ich autorzy uznają to za oczywiste i adresują swoje książki do osób reprezentujących elementarny poziom kultury, a zatem osób, które by nigdy nie wpadły na pomysł żucia gumy w towarzystwie innych. Podręczniki przygotowujące młodych ludzi do pracy w biznesie zwracają im uwagę na to, że żucie gumy podczas rozmowy kwalifikacyjnej przed przyjęciem do pracy może spowodować negatywny wynik tej rozmowy, a żucie jej podczas wykonywania czynności służbowych może uniemożliwić dalszą karierę, a nawet spowodować utratę pracy szczególnie w renomowanych firmach i poważnych instytucjach.

Niektórzy specjaliści od etykiety i specjaliści od wizerunku zwracają uwagę na to, że twarz osoby żującej gumę najczęściej przybiera wyraz „bezmyślnie przeżuwającej krowy”.

Na zakończenie warto podkreślić, że przeżuwanie czegokolwiek jest czynnością uznawaną w naszym kręgu kulturowym za czynność, którą można wykonywać wyłącznie podczas posiłków i to w sposób jak najbardziej ograniczony (stąd nakaz etykiety, by spożywać posiłki małymi kęsami). Podczas tej czynności nie wolno nam podejmować jakichkolwiek innej aktywności, a więc np. mówić. Mówienie z pełnymi ustami, niezależnie od tego czy wypełnia je ciastko, schabowy, czy guma do żucia jest praktycznie na całym świecie uznawane za lekceważące i obraźliwe. Nie bez powodu wielkie poważne firmy zorganizowały w swoich siedzibach specjalne pomieszczenia służące do spożywania posiłków i zabroniły jedzenia czegokolwiek poza nimi. W przeszłości kilka z nich poniosło wielkie straty materialne, gdy zerwano z nimi kontrakty tylko z tego powodu, że ich przedstawiciele coś jedli rozmawiając przez telefon z kontrahentem.

I jeszcze jedna uwagą. Gdy żucie gumy przejdzie w nawyk może to być przyczyną również wielu nie wymienionych tu chorób i patologii. Czeka nas zatem „przerost mięśni żwaczy”, bruksizm, czyli „patologiczne zgrzytanie zębami w nocy”, a jeśli żujemy ją między posiłkami (a nie bezpośrednio po nich) uszkodzenie błony śluzowej i w dłuższej perspektywie powstanie wrzodu trawiennego. Wspomnianych na początku tego materiału biegunek też nie należy lekceważyć. Przeprowadzone przez niemieckie ośrodki naukowe badania dowiodły, że w wielu wypadkach doprowadziły one zagrażającego życiu osłabienia i wychudzenia, co skończyło się intensywną szpitalna terapią. Jeden z pacjentów miał problemy z taką biegunką przez rok i stracił na wadze 22 kg.


Stanisław Krajski

Zapraszamy do skorzystania z oferty kursów prowadzonych przez autora oraz zakupu książek:

 


Copyright 2009 meskimbyc.pl | mapa strony