Godzilla atakuje nas po raz kolejny!
Wpisany przez Aneta Brzozowska piątek, 12 marca 2010 13:55
Wszystko w ramach cyklu „ale kino! vs. Godzilla”, czyli czterech filmów o ogromnym potworze firmowanych przez japońską wytwórnię Toho. W najbliższy poniedziałek 15 marca premiera mrocznego „Powrotu Godzilli” z 1984 roku. Czy jesteś gotowy na spotkanie oko w oko z groźnym i wściekłym radioaktywnym jaszczurem?
Po niemal dziesięciu latach przerwy Godzilla wrócił do Japonii, by po raz kolejny rozprawić się ze znienawidzoną rasą ludzką, która tak nonszalancko poczynała sobie ze śmiercionośną nuklearną potęgą. „Powrót Godzilli”, szesnasty film z serii, był nieoficjalną przeróbką a zarazem kontynuacją „Godzilli”, kultowego dzieła Ishiro Hondy z 1954 roku. Trzydzieści lat po napadzie ogromnego potwora obudzonego w wyniku testów atomowych monstrum ponownie atakuje. Wszystko wskazuje na to, że kieruje się w stronę Tokio. Wybucha ogólnokrajowa panika. Ale Japonii nie grozi tylko i wyłącznie atak Godzilli. USA i ZSRR boją się radioaktywnej kreatury i najchętniej zbombardowaliby ją za pomocą pocisku nuklearnego. Kraj
Kwitnącej Wiśni znajduje się więc między młotem a kowadłem (chciałoby się rzec – między sierpem i młotem!). Szczęśliwie wojsko ma na stanie Super-X, zaawansowany statek bojowy, który jest jedyną szansą na zwycięstwo w walce z ogromnym monstrum. Gdy wydaje się, że stwór został pokonany, nad Japonią zawisa groźba eksplozji atomowej…
„Powrót Godzilli” to jedna z najlepszych części liczącej niemal trzydzieści filmów serii. Godzilla, w odróżnieniu od swoich wcieleń w kilkunastu poprzednich odcinkach, znowu jest groźnym zmutowanym potworem pragnącym siać śmierć i zniszczenie. Tak naprawdę zmieniło się tylko jedno – monstrum nie góruje już nad miastem. Drapacze chmur sprawiają, że Godzilla wydaje się wręcz niski, ale to tylko złudzenie optyczne. Król potworów szybko sprawia, że coraz większy obszar Tokio zamienia się w płaskie rumowisko. Destrukcja jest porażająca, można ją porównać jedynie z efektami detonacji bomby atomowej. To właśnie na tej płaszczyźnie fabularnej „Powrót
Godzilli” wybija się spośród innych filmów o potworach. W japońskiej produkcji zagrożenie jest prawdziwe – monstrum może i jest fikcyjne, ale widmo nuklearnej apokalipsy, jaką USA i ZSRR chcą zgotować Japonii w imię swoich lęków, poraża swoją realnością.
| następna » |
|---|
![]() |


